Trening w warunkach hipoksji, cz. I – Warunki klimatyczne gór

Trening w warunkach hipoksji, cz. I – Warunki klimatyczne gór

Okres letni to czas wzmożonej aktywności w organizowaniu obozów w górach czy też nad morzem. Oczywiście w zależności w jakim momencie cyklu treningowego się znajdujemy, możemy mieć odmienne cele.  Sama miesiąc temu byłam w Szklarskiej Porębie, a za tydzień  wybieram się do Zakopanego. Myślę zatem, że jest to odpowiedni moment, aby napisać o treningach w różnych warunkach klimatycznych. Na pierwszy rzut wezmę warunki klimatyczne, które stwarzają nam góry.

Większość z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że trenowanie na wysokościach ma pozytywny wpływ na naszą wydolność. Niektórzy z nas na samym początku przebywania w górach nie czują się zbyt komfortowo (do takich osób należę), a pozostali nie odczuwają od razu dużej zmiany. Dlaczego tak się dzieje? Otóż zbawienny wpływ klimatu górskiego dla sportowców uwarunkowany jest kilkoma czynnikami, między innymi: ostrymi wahaniami wilgotności i temperatury powietrza, obniżeniem ciśnienia atmosferycznego i parcjalnego ciśnienia tlenu, zwiększonym promieniowaniem słonecznym, wysoką jonizacją powietrza. Wszystkie te czynniki tworzą szczególne środowisko stawiające wysokie wymagania organizmowi zawodnika.

Od wielu lat prowadzone są badania na temat wpływu trenowania w warunkach górskich na poziom wytrenowania i  wydolność zawodników różnych dyscyplin. Problemem tym zaczęto się szczególnie interesować tuż po wyborze Meksyku na miejsce Igrzysk Olimpijskich w 1968 roku (ośrodek położony na wysokości 2290 m n.p.m.).

Sporo już wiemy na ten temat, ale jak w każdej dziedzinie życia jeszcze więcej mamy do odkrycia i zbadania. Pisząc ten felieton, sama korzystam z różnych pozycji literatury, ale głównie z prac Władimira N. Płatonowa,  aby wyczerpująco (odpowiednio do wagi zagadnienia) opisać ten temat. Dzisiaj dokonam tylko krótkiego wprowadzenia i opisu wyżej wymienionych czynników, co stanie się dla nas bazą do lepszego przyswojenia kolejnego felietonu (adaptacja do hipoksji wysokościowej).

Szklarska Poręba położona jest na wysokości  440–886 m n.p.m., więc można by było ewentualnie zaliczyć to miejsce do niskich gór. Na tej wysokości w spoczynku i przy umiarkowanych obciążeniach jeszcze nie pojawia się istotny wpływ niedoboru tlenu na funkcje fizjologiczne. Jedynie podczas bardzo dużych obciążeń zauważa się zmiany funkcjonalne.

Do średnich gór zaliczamy obszary od 800-1000 m n.p.m. do 2500 m n.p.m. W tej strefie pojawiają się zmiany funkcjonalne już przy obciążeniach umiarkowanych. Chociaż w spoczynku człowiek nie odczuwa z reguły ujemnego wpływu niedoboru tlenu. Wysokie góry to teren powyżej 2500 m n.p.m. W tej strefie już w spoczynku występują zmiany funkcjonalne wypływające z niedoboru tlenu.

Jeśli chodzi o ciśnienie, na poziomie morza przy szerokości 45° i temperaturze O°C ciśnienie masy powietrza jest równe 1013hPa/cm2 (odpowiada ono 760 mmHg). Na wysokości 1000 m n.p.m. ciśnienia spada o 12%, na 2000 m n.p.m. – 22%, na 3000 m n.p.m. – 31%, na 5000 m n.p.m. – 50%.

Dla klimatu górskiego charakterystyczne są duże wahania wilgotności. W górach zawartość pary wodnej zmniejsza się i na wysokości 2000 m n.p.m. jest ona dwa razy niższa niż na poziomie morza.

Kolejna ważna kwestia to promieniowanie słoneczne. W miarę wzrostu wysokości gęstość atmosfery zmniejsza się, wyraźnie obniża się zawartość pary wodnej. Prowadzi to do zwiększenia promieniowania słonecznego, które wzrasta o 10% na każde 100 m wysokości. Największe zmiany obserwuje się w promieniowaniu ultrafioletowym, którego intensywność wzrasta o 3-4% co każde 100 m. Wraz ze wzrostem wysokości zmienia się także jonizacja. W wysokich górach przeważają jony dodatnie, które mogą niekorzystanie wpływać na adaptację. Nie należy również pomijać faktu, że temperatura otoczenia obniża się o 2° C co każde 300 m wysokości.

Zatem jaka wysokość jest najlepsza dla sportowców, aby w okresie startowym osiągali najwyższy poziom swoich możliwości? Wydawałoby się, że odpowiedz jest tylko jedna i prawdziwa – czym wyżej tym lepiej. Otóż nie zawsze – wybór optymalnej wysokości do treningu górskiego w znacznym stopniu powinien być uwarunkowany specyfiką danej dyscypliny sportu. Dla doskonalenia różnych ogniw systemu energetycznego  trening w warunkach wysokogórskich może okazać się bardzo efektywny. Jednak w odniesieniu do najważniejszych składowych mistrzostwa technicznego, taktycznego, szeregu komponentów przygotowania fizycznego i psychicznego istotne obniżenie intensywności pracy szybkościowej oraz jej ogólnej objętości, nieuchronne w warunkach wysokogórskich, są czynnikami ujemnymi.

Przykładowo, biegacze długodystansowi, których wynik głównie zależy od mocy, pojemności, ekonomiczności i odporności energetycznego mechanizmu tlenowego mogą trenować na znacznie wyższych wysokościach niż np. wioślarze, których wynik w znacznym stopniu zależy od szybkościowo-siłowych składowych mistrzostwa sportowego. Jeszcze bardziej ostrożnie powinni odnosić się do wyboru wysokości zawodnicy specjalizujący się w dyscyplinach złożonych koordynacyjnie, chociażby w sportach walki.

Pamiętajmy, żeby, planując obóz sportowy, jasno i precyzyjnie określać cele. Oczywiście inne założenia będziemy mieć przykładowo w mezocyklu zasadniczym, gdzie pracujemy nad wydolnością, zdolnościami motorycznymi bądź techniczno-taktycznymi, a inne w mezocyklu Bezpośredniego Przygotowania Startowego (BPS), kiedy przygotowujemy  się do startu głównego. Bierzmy również pod uwagę takie zjawiska, jak: aklimatyzacja zawodników podczas treningów w górach, oraz reaklimatyzacjia i deadaptacja po powrocie z gór.

Jak wspominałam wcześniej, za tydzień wybieram się do COS Zakopane – wydaje mi się, że jest to optymalny ośrodek sportowy, aby pracować nad  formą do zbliżających się Mistrzostw Świata i kolejnych walk zawodowych.

Tyle tytułem wstępu – ciąg dalszy nastąpi.

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock