Futbol amerykański. Mamy finał!

Panthers Wrocław zagrają 11 lipca w finale na Stadionie Miejskim! Dzisiaj rozbili Warsaw Eagles 47-9. 

11 lipca odbędzie się głośne i duże wydarzenie dla miasta. Oprócz samego finału obok stadionu będzie stało miasteczko The World Games 2017. A jak doszło do tego, że zobaczymy tam Pantery? Otóż musiały one najpierw pokonać swojego półfinałowego przeciwnika – Warsaw Eagles.

Zespół Eagles nie zamierzał się poddawać. Wrocławscy kibice mają jeszcze w pamięci porażkę z 2013 roku, gdzie miejscowi Devils przegrali 6:21 (też w półfinale). Na początku dzisiejszego spotkania pierwsze punkty zdobyli zawodnicy z Wrocławia. Drużyna ze stolicy szybko odpowiedziała i po przejęciu piłki punkty na remis zdobył duet Herbert Lee Bynes i Charles McCrea. Warszawianie powinni byli wiedzieć, że Panter nie należy rozdrażniać. Skończyło się to dla nich bardzo źle, ponieważ gospodarze uzyskali punkty w pierwszej połowie jeszcze cztery razy. Dwa touchdowny zaliczył Marcus Sims oraz po jednym Patryk Matkowski i Tomasz Dziedzic. Wynik po tych akcjach to 33-7. Eagles uratowali się jeszcze w ostatniej akcji, gdzie kopnięcie Dawida Pańczyszyna zostało zablokowane przez jednego z zawodników z Warszawy, który odrzucił futbolówkę do Konrada Wasieli. Następnie piłkę dostał McCrae i zdobył dwa punkty, popisując się efektownym rajdem.

Trzecia kwarta stała pod znakiem dwóch skutecznych akcji Simsa i Matkowskiego. Po ich zdobyczach Panthersi wyszli na 42-punktowe prowadzenie! Tutaj zastosowano zasadę “mercy rule”, która przy różnicy wynoszącej 35 punktów powoduje, że zegar meczowy nie jest zatrzymywany po kolejnych akcjach. Taka sytuacja nie miała miejsca od 2012 roku. Wtedy to Seahawks Gdynia pokonali AZS Silesia Rebels 52:7! Wrocławianie nie byli tak bezwględni dla rywali i mecz zakończył się wynikiem 47-9.

Było widać, że Eagles byli przygotowani na mecz z nami. Nasi trenerzy skorygowali nasze ustawienia i ich plan legł z gruzach przebudowywanego Stadionu Olimpijskiego. Orły zaskoczyły nas bardzo dobrym pomysłem na wywieranie presji na naszym rozgrywającym. W najbliższym tygodniu skoncentrujemy się na analizie nagrań wideo po to, by wyeliminować błędy. Ostatnie dni przed Super Finałem spędzimy bez udziwnień na standardowych treningach – mówił menedżer zespołu Jakub Głogowski dla panthers.topliga.pl.

Wiceprezes Warsaw Eagles także podzielił się swoimi spostrzeżeniami: “Do zwycięstwa zabrakło nam lepszej egzekucji planu gry oraz kilku zawodników, którzy nie mogli dzisiaj wystąpić z powodu kontuzji. Za nami jeden ze słabszych sezonów w ostatnich latach. Na pewno nowy system rozgrywek dał szanse nowym drużynom w Toplidze. Rozgrywki stały się bardziej atrakcyjne. Z Seahawks dwa razy nie wykorzystaliśmy szansy. Przez cały sezon nie udało nam się zagrać żadnego meczu na 100 procent naszych możliwości i niewątpliwego potencjału.”

Najlepszymi zawodnikami Panter byli: runningback Marcus Sims oraz skrzydłowy Patryk Matkowski. W obronie harował Szymon Adamczyk, który popisał się dwoma sackami (powalenia rozgrywającego rywali z piłką). W defensywie wyróżnił się też Karol Mogielnicki. W drużynie przyjezdnych najlepiej zagrali Michał Śpiczko, Adrian Sawicki oraz Konrad Filipiak. Ponadto, w obronie świetnie grał Konrad Paszkiewicz.

Jutro Panthers Wrocław poznają finałowego rywala. W drugim półfinale zmierzą się Seahawks Gdynia i Lowlanders Białystok. Faworytem spotkania jest drużyna z Gdyni. Z niecierpliwością czekamy już na 11 lipca. Do zobaczenia na Stadionie Miejskim!

Panthers Wrocław – Warsaw Eagles 47:9 (14:7, 19:2, 14:0, 0:0)

I kwarta
7:0 przyłożenie Marcusa Simsa po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
7:7 przyłożenie Charles’a McCrea po 52-jardowej akcji po podaniu Herberta Lee Bynesa (podwyższenie za jeden punkt Damian Łuc)
14:7 przyłożenie Marcusa Simsa po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)

II kwarta
20:7 przyłożenie Tomasz Dziedzica po 12-jardowej akcji po podaniu Kyle’a Israela
27:7 przyłożenie Marcusa Simsa po 40-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
33:7 przyłożenie Patryka Matkowskiego po 18-jardowej akcji po podaniu Kyle’a Israela
33:9 dwa punkty po 90-jardowej akcji powrotnej Charlesa McCrea po zablokowaniu przez Eagles próby podwyższenia za jeden Panthers

III kwarta
40:9 przyłożenie Patryka Matkowskiego po 40-jardowej akcji po podaniu Kyle’a Israela (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
47:9 przyłożenie Marcusa Simsa po 1-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)

Mecz obejrzało 700 widzów.

MVP meczu: Marcus Sims (running back Panthers Wrocław)

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock