Futbol amerykański. Panthers Wrocław nadal niepokonani w Toplidze!

W piątek 5 maja Panthers Wrocław odnieśli pierwsze zwycięstwo na nowo wyremontowanym Stadionie Olimpijskim. Była to także piąta wygrana w obecnym sezonie. Dzięki temu wrocławska drużyna ma cztery punkty przewagi nad Seahawks Gdynia w tabeli Topligi.

Panthers Wrocław tydzień temu pokonali Eagles Warsaw i do piątkowego meczu przystępowali w roli faworytów. Beniaminek Falcons Tychy nie przestraszył się mistrzów polski. Rywale jako pierwsi zapisali punkty na swoim koncie. Grzegorz Dominik popisał się fantastyczną, 98-jardową akcją powrotną. Przewinienie w drużynie Falcons kosztowało ich stratę kilku jardów, ale chwilę później na listę punktujących wpisał się Jacek Wróblewski.

Na stronie Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego Robert Rosołek (defensywny liniowy Panthers Wrocław) skomentował początek meczu:

– Przyłożenie Jacka Wróblewskiego było kubłem zimnej wody. Połowa drużyny ma problem ze zdrowiem, druga była zdekoncentrowana, ale szybko się obudziliśmy. Falcons na początku pokazali kilka ciekawych zagrań, ale szybko wzięliśmy się do roboty.

Wynik wyrównał świetnie dysponowany Rickey Stevens po 18-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Adam Nelip). Dzięki temu pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 7:7. W drugiej kwarcie punktowały tylko Pantery. Kwarta rozpoczęła się od przechwytu Mateusza Ruty. Touchdown ponownie zanotował Rickey Stevens. Dzięki udanemu podwyższeniu Pantery po pierwszej połowie meczu prowadziły 14:7.

Trzecia kwarta to pokaz siły Panthers Wrocław. Amerykanin przypieczętował kolejną akcję (+ 1 pkt. podwyższenia). Sokoły natomiast zaliczyły stratę, a piłkę przechwycił po raz kolejny Deante Battle. Michał Krzelowski, czyli rozgrywający Falcons Tychy popełnił błąd, który skutecznie wykorzystała wrocławska drużyna. Przyłożenie Michała Kamińskiego i udane podwyższenie dało nam 28 punkt. Dobra gra w obronie pozwoliła na zatrzymanie kolejnego zagrania tyszan. Duet Bartosz Dziedzic – Grzegorz Mazur popisali się piękną akcją. Rozgrywający wykonał długie podanie, a nasz skrzydłowy ograł rywali i złapał piłkę już w polu punktowym. Jeden punkt dorzucił Adam Nelip po podwyższeniu. Rickey Stevens był bliski kolejnego touchdownu, ale po fantastycznym slalomie między obrońcami zgubił piłkę w polu punktowym Falcons. Amerykanin był najlepszym zawodnikiem meczu, co udowodnił ponownie w czwartej kwarcie. Po solowej akcji zdobył przyłożenie, a Adam Nelip zdobył dodatkowy punkt, ustalając ostatecznie wynik meczu na 42:7. Na szczególną pochwałę zasługuje również dobra postawa formacji obronnej. Mecz obejrzało 950 widzów.

6. kolejka Topligi Panthers Wrocław – Tychy Falcons 42:7 (7:7, 7:0, 21:0, 7:0) 

Za tydzień, czyli 14 maja Panthers Wrocław ponownie zagrają na Stadionie Olimpijskim. Tym razem przeciwnikiem będzie Husaria Szczecin.

Źródło zdjęcia: Łukasz Skwiot

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock