The World Games 2017. Futbol amerykański: Polacy tuż za podium [FOTO]

Podczas poniedziałkowych, rozstrzygających meczów można było zobaczyć ciekawe akcje, zaskakujące podania oraz twardą walkę. Zabrakło tylko zwycięstwa Polaków, trzecie miejsce zajęła reprezentacja USA. Złoty medal z Wrocławia wywożą Francuzi po pokonaniu drużyny Niemiec.

O włos

Najpierw do walki przystąpili zawodnicy z Polski i USA. W pierwszej kwarcie żadna z drużyn nie stworzyła poważnego zagrożenia dla rywala, więc na tablicy widniał wynik 0:0. Pierwsze punkty na swoim koncie zapisali Amerykanie w ostatniej minucie drugiej kwarty. Przyłożenie zdobył Tyrell Blanks, a podwyższył za jeden punkt John Moorhead. Bardzo blisko zdobycia pierwszych punktów poprzez touchdown była reprezentacja Polski, jednakże wg sędziów Patryk Matkowski złapał piłkę tuż za linią boczną boiska.

Po przerwie na drugą połowę meczu biało-czerwoni wyszli odmienieni. Grający od początku meczu rozgrywający Karol Żak dobrze prowadził grę ofensywy. Serca kibiców odżyły po udanej akcji, którą zakończył Adam Nelip. Ten sam zawodnik dodał jeszcze jeden punkt za podwyższenie. Wynik meczu rozstrzygnął się w czwartej kwarcie. Ostatecznie zwycięsko z niej, a tym samym z całego meczu wyszli Amerykanie. Na 7:14 przyłożył Mario Brown po 11-jardowej akcji po podaniu Dustina Willinghama (podwyższenie za jeden punkt John Moorhead).

– Dla mnie nie jest ważne kto zdobył touchdown, a to co osiągnęła drużyna. Niestety nie udało się wygrać w tym meczu, pomimo że było blisko. Daliśmy z siebie sto procent, cały czas walczyliśmy. Każdy zawodnik zostawił serce na boisku. Zabrakło niewiele, było kilka szans aby zameldować się w polu punktowym rywala. Turniej The World Games był bardzo wymagający oraz obciążający dla organizmu. Rozegraliśmy dwa mecze w trzy dni. Polscy kibice jak zawsze nas nie zawiedli, dopingowali od początku do końca. Niektórzy zrezygnowali nawet z pracy lub innych obowiązków, aby obejrzeć mecz. Trener Arbon jest moim zdaniem bardzo dobrym i wymagającym trenerem. Patrząc na fakt jak rzadko spotykamy się i ile w związku z tym trenujemy był wstanie stworzyć drużynę. – skomentował autor przyłożenia w polskiej drużynie Adam Nelip

-Ten turniej był pięknym przeżyciem. Przygotowywaliśmy się do niego ponad dwa lata, a turniej The World Games był taką wisienką na torcie, zwieńczeniem ciężkiej pracy. Można to porównać do uczniów przygotowujących się do matury. Staraliśmy się z całego serca. Szkoda, że się nie udało, ale nie ma co się załamywać. Są kolejne wyzwania do podjęcia. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Dzisiaj zabrakło akcji punktowych w pierwszej połowie meczu, żeby wygrać potrzebowaliśmy dwóch dobrych połówek. Wydaje mi się także, że zabrakło pewności siebie. Amerykanie mogli niektórych z naszych zawodników onieśmielić, w końcu USA to kolebka futbolu amerykańskiego.-opowiada na gorąco Rafał Rogaczewski

Deszcz nie ostudził emocji

Zawodnikom Francji i Niemiec podczas finałowego meczu towarzyszył mocny deszcz. Przeszkodziło to w długich oraz celnych podaniach. Mimo to kibice zobaczyli futbol amerykański na najwyższym poziomie. Pierwsi na prowadzenie wyszli reprezentanci Niemiec. Pierwsza kwarta dzięki przyłożeniu Kwame Ofori zakończyła się 6:0. Trójkolorowi szybko doprowadzili do punktów kontaktowych zdobywając przyłożenie i podwyższenie (wynik 6:7). Twarda walka po obu stronach spowodowała, że kibice długo czekali na kolejne punkty. Na dwie minuty przed końcem meczu wynik podwyższył francuski duet Felix-Jefferson. Po tym zagraniu ich drużyna już mogła zatańczyć taniec zwycięstwa oraz cieszyć się ze złotego medalu. Niemieccy zawodnicy zakończyli swój udział w The World Games 2017 z tytułem wicemistrzów.

Stadion Olimpijski przyciągnął wielu kibiców futbolu amerykańskiego, którzy do samego końca dopingowali reprezentację Polski. Wspaniała atmosfera towarzyszyła także finałowemu spotkaniu. Pomimo czwartego miejsca biało-czerwonych nasza drużyna bardzo dobrze zaprezentowała się w zawodach mistrzowskich. Można tylko żałować, że rozgrywki futbolu amerykańskiego na The World Games 2017 we Wrocławiu już się skończyły.

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock