Mateusz Brusiło: W tym klubie odnalazłem drogę, którą chcę podążać

Fighter Wrocław jest kuźnią talentów, która co jakiś czas przedstawia Polsce kickbokserską perełkę. Jedną z nich jest utalentowany Mateusz Brusiło, który na 25-lecie istnienia klubu, po pięciu latach treningów pod “skrzydłami” Tomasza Skrzypka po raz pierwszy zawalczy na zawodowej gali – DSF Kickboxing Challenge. Młody wrocławski zawodnik opowiada o swoich przygotowaniach do pojedynku oraz o swoim drugim domu.

Mateusz Brusiło swoją przygodę z kickboxingiem rozpoczął w 2013 roku w klubie Fighter Wrocław pod okiem trenera Tomasza Skrzypka. Rok później po raz pierwszy wziął udział Mistrzostwach Polski i zdobył brązowy medal w formule K-1. Był to jego jedyny start w tamtym sezonie, ale za to niezwykle udany.

Kolejny sezon dla wrocławianina okazał się jeszcze bardziej owocny. Fighter pojechał na Mistrzostwa Polski w formule Low-Kick i wywalczył brązowy medal. Po trzech miesiącach solidnych przygotowań do najważniejszych zawodów w roku zdobył tytuł Mistrza Polski w formule K-1. Dzięki temu osiągnięciu został powołany do Kadry Narodowej, z którą w sierpniu wyruszył do Hiszpanii na Mistrzostwa Europy.

Podopieczny Tomasza Skrzypka w 2016 roku osiągnął swój największy sukces. W Dublinie podczas Mistrzostw Świata Kadetów i Juniorów zdobył brązowy medal. Zawodnik rywalizujący w kategorii 63,5 kg w półfinale przegrał z późniejszym triumfatorem Kazachem Rashidem Daurowem.

Zawodnik Fightera Wrocław nie boi się wyzwań

Przed wrocławskim zawodnikiem kolejne wyzwanie. 3 lutego będzie miał okazję po raz pierwszy walczyć na zawodowej gali kickboxingu DSF Kickboxing Challenge 13, gdzie obok plejady znakomitych zawodników, takich jak Maksymilian Bratkowicz, Paweł Biszczak, Róża Gumienna, czy klubowych kolegów na czele z Michałem Turyńskim, który zmierzy się Dzevadem Poturakiem, zaprezentuje się kibicom zebranym w stolicy Dolnego Śląska –  Będzie to pierwsza moja zawodowa walka. Bardzo się cieszę, że mam okazje zawalczyć na tak dużej gali jak DSF, będę walczył w swoim rodzinnym mieście, gdzie z pewnością przyjdzie moja rodzina, przyjaciele, znajomi. Czy się denerwuje? Niekoniecznie, jest to nowe wyzwanie, otwierają się nowe możliwości, także jest cel który trzeba zrealizować – opowiada Mateusz Brusiło.

Dla młodego sportowca będzie to niezwykłe przeżycie, mimo nowej sytuacji Brusiło do pojedynku z Tomaszem Brotoniem przygotowuje się tak jak zwykle, czyli poprzez ciężką pracę – Ciekaw jestem jak wpłynie na mnie oprawa całego wydarzenia, nie walczyłem jeszcze na tak dużej gali przed tak dużą publicznością. Przed samą walką niczego się nie obawiam. Przygotowania wyglądają tak, jak każde inne. Trzeba ciężko pracować, efekt przyjdzie sam, co pokaże 3 lutego w hali Orbita.

Wiele znakomitości związanych z lokalnym kickboxingiem, na czele z Tomaszem Skrzypkiem, a więc zarazem jego klubowym trener, jak i selekcjonerem kadry K-1 wypowiada się na temat Mateusza pochlebnie. Wrocławski szkoleniowiec za jeden z atutów fightera uznał, że w zależności od tego jak przebiega walka, jest w stanie zmienić i odpowiednio dopasować taktykę. Czy takie pochwały od guru polskiego kickboxingu są w stanie onieśmielić Mateusza? – Bardzo cieszą mnie takie słowa wypowiedziane przez trenera i przede wszystkim człowieka, który kickboxing ma we krwi, 25 lat w tym sporcie mówią same za siebie. Trener wspomniał kiedyś, że “jestem dobrym materiałem na przyszłego mistrza świata” – taki mam cel i będę dążył do niego nieustannie.

Mateusz Brusiło z Michałem Turyńskim i Tomaszem Skrzypkiem

Gala DSF Kickboxing Challenge będzie połączona z obchodami 25-lecia Fightera Wrocław, czyli klubu w którym już od pół dekady trenuje Mateusz Brusiło. Dla brązowego medalisty Mistrzostw Świata Kadetów i Juniorów z 2016 roku jest to wyjątkowa okoliczność, bowiem jak mówi on sam, dolnośląski klub ma w jego życiu szczególne miejsce – Fighter Wrocław to mój drugi dom, spędziłem na sali treningowej tyle godzin, że ciężko by było zliczyć, ogrom pracy z kolegami z klubu i trenerem, potu, krwi i doświadczenia – za co serdecznie im dziękuję. W tym klubie odnalazłem drogę którą chce podążać. Odkryłem w sobie zacięcie, które napędza mnie do działania i wiem, że chce walczyć, wygrywać i podnosić sobie poprzeczkę.

Fighter Wrocław sukcesy zawdzięcza świetnej atmosferze utrzymanej przez wybitnego trenera opowiada medalista mistrzostw Polski. Jednocześnie przywołuje najlepsze wspomnienia związane ze swoim mentorem – Każdy wyjazd na zawody, kiedy spędzamy czas jako drużyna nie tylko na sali jest szczególny. Jesteśmy zgraną ekipą, każdy ma poczucie humoru przez co zawsze jest dużo śmiechu i z każdego wyjazdu mnóstwo wspomnień. Jeśli chodzi o trenera, to uwielbiam momenty, kiedy podczas walki, w przerwie między rundami łapie mnie za głowę i motywuje do dalszej walki, jak nikt inny! – opowiada zachwycony Mateusz Brusiło.

Zdobywanie sukcesów kosztuje wrocławianina mnóstwo wyrzeczeń. Treningi w Fighterze musi pogodzić z pracą i studiami, wszystko to zabiera dużo czasu, przez co Mateusz nie ma go zbyt wiele wolnego. Jednak jak nas przekonuje jest kilka osób, dla których zawsze go znajdzie – Mam cudowną kobietę, z którą spędzam większość wolnego czasu, po zajęciach albo w tygodniu jeżdżę w odwiedziny do rodziców i rodzeństwa, w dni nie treningowe zawsze się staramy wymyślić coś kreatywnego. Trzeba jeszcze znaleźć czas na regeneracje i odpoczynek. W tym momencie wszystko nabrało rozpędu, ponieważ w tygodniu pracuję, wieczorami trenuję i dodatkowo jestem studentem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, więc weekendy poświęcam na zajęcia i wykłady – opowiada utalentowany kickbokser.

Mateusz Brusiło ze swoją dziewczyną

Podopieczny Tomasza Skrzypka marzy o tym by ciągle trenować i być najlepszym, ale najważniejsze jego zdaniem jest to by nie stracić pasji, którą kocha – Dużo rzeczy trzeba sobie odpuścić, ale mój Trener mawia: “życie jest ciężkie a później się umiera – grunt, żeby to zrobić z uśmiechem na twarzy” – i tego się trzymam!  – podsumowuje Mateusz Brusiło.

Zapraszamy do obejrzenia naszego wcześniejszego materiału wideo z cyklu Młode Talenty z Mateuszem Brusiło:

Źródło zdjęć: archiwum prywatne – Mateusz Brusiło

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock