Koszykówka. 1KS Ślęza Wrocław lepsza od Artego Bydgoszcz! [FOTO]

Koszykarki 1KS Ślęzy Wrocław odniosły niezwykle ważne i prestiżowe zwycięstwo w 12. kolejce Basket Ligi Kobiet. Wrocławianki pokonały na wyjeździe kandydata do medalu, zespół Artego Bydgoszcz, 58:52. O wszystkim zadecydowała świetna gra Mistrzyń Polski w defensywie.

Do niedzieli Artego miało na koncie tylko jedna porażkę. Ewentualne zwycięstwo nad Ślęzą pozwoliłoby bydgoszczankom czuć się komfortowo w walce o jak najwyższe miejsce w tabeli przed play-offami. Wrocławianki doskonale zdawały sobie sprawę ze stawki tego meczu, a dodatkowo miały w sobie wielką chęć rehabilitacji za nieoczekiwaną porażkę z Pszczółką Lublin. Koszykarki Ślęzy zrealizowały swoje cele w stu procentach.

Co prawda, przyjezdne prowadziły w tym spotkaniu łącznie przez ponad 35 minut, ale nie można powiedzieć, że zwycięstwo przyszło im łatwo. W pierwszej kwarcie Mistrzynie Polski zasygnalizowały dobrą dyspozycję w ataku, zdobywając 23 punkty. Jednak to obrona była kluczowa – zwłaszcza, że w drugiej części Ślęza pierwszy raz trafiła do kosza dopiero po ponad czterech minutach. W tym trudnym momencie wrocławianki utrzymywały się w grze właśnie dzięki defensywie.

Niezwykle ważne okazało się również wyłącznie z gry rozgrywającej Artego, Jennifer O’Neill. Amerykanka przestrzeliła wszystkie siedem oddanych rzutów z gry i skończyła mecz z zerowym dorobkiem.

W trzeciej kwarcie Ślęza odskoczyła aż na 15 punktów (47:32). Pod koszem agresywna była Kourtney Teffers, grą jak zwykle świetnie kierowała Sharnee Zoll-Norman, a „trójkę” trafiła Marissa Kastanek. Ważne punkty dołożyła także Karina Szybała, była zawodniczka Artego.

Kiedy mecz zaczął wymykać się spod kontroli gospodarzy, sprawy w swoje ręce wzięła doświadczona Julie McBride i zdobyła w czwartej kwarcie aż 13 punktów z rzędu dla bydgoszczanek. Po jednej z jej „trójek” było już tylko 53:50 dla Ślęzy – wtedy jednak zza łuku znów trafiła Marissa Kastanek. Wrocławianki złapały oddech i nie pozwoliły wyrwać sobie zwycięstwa.

Po meczu powiedzieli:

Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): – Nie ukrywam, że bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Przez ostatnie dziesięć dni mieliśmy duży maraton, a porażka z Lublinem wprowadziła nerwową atmosferę w zespole. Może ja też ją wprowadziłem, ale potrzebowaliśmy impulsu. Widać było dziś waleczność i chęć do grania. Mogę tylko pogratulować swoim zawodniczkom, że tak szybko podniosły się po porażce z Pszczółką. Te ostatnie dni pokazują, jak trudna będzie ta liga. W play-offach będzie osiem silnych zespołów, będzie walka. Należy cieszyć się z tego, że mamy wyrównaną ligę, w której nie brakuje niespodzianek.

Karina Szybała (zawodniczka Ślęzy): – Cieszę się ze zwycięstwa. Dla nas to był ważny mecz, chcieliśmy zrehabilitować się po przegranej z Lublinem. Byliśmy dziś zespołem. Dziewczyny na boisku były wspierane przez ławkę rezerwowych. Udało się, jestem bardzo zadowolona.

Tomasz Herkt (trener Artego): – Jeśli chodzi o grę w obronie, to nie mam zastrzeżeń. Zatrzymaliśmy Ślęzę na pięćdziesięciu ośmiu punktach, a ich dotychczasowa średnia to siedemdziesiąt cztery. Nasza zespołowa obrona nie wyglądała źle. Mieliśmy dwanaście bloków. Rzadko się zdarza, by zespół miał tak dużą liczbę bloków. Wygraliśmy walkę o zbiórki, a to było dotąd naszą bolączką. Dziś mankamentem była skuteczność. Gdy w zdobywanie punktów rzutami za trzy włączyła się Julie McBride, to postawiliśmy się, ale generalnie skuteczność była zatrważająca. Przez to przegraliśmy. Gratuluję Ślęzie i trenerowi Arkadiuszowi Rusinowi. Przychylam się do opinii, że play-offy będą niezwykle trudne. Osiem drużyn będzie pretendować do strefy medalowej. To trudny sezon, ale ciekawy dla kibiców.

Elżbieta Międzik (zawodniczka Artego): – Myślę, że mecz mógł się podobać kibicom, ale dla nas nie skończył się pozytywnie. W obronie zagrałyśmy dobrze, jednak zabił nas atak. Nasza niska skuteczność zaważyła na tym, że to spotkanie się tak skończyło.

Artego Bydgoszcz – 1KS Ślęza Wrocław 52:58 (17:23, 10:9, 10:15, 15:11)

Artego: Julie McBride 20 (4), Dragana Stanković 9, Denesha Stallworth 8, Agnieszka Szott-Hejmej 5 (1), Elżbieta Międzik 4, Julia Adamowicz 2, Karolina Poboży 2, Justyna Żurowska-Cegielska 2, Jennifer O’Neill.

Ślęza: Kourtney Treffers 13, Marissa Kastanek 11 (3), Sharnee Zoll-Norman 10, Agnieszka Kaczmarczyk 6, Tijana Ajduković 6, Sonia Ursu 4, Karina Szybała 3, Janis Ndiba 3, Tania Perez 2, Klaudia Sosnowska.

Ślęza i Artego mają na swoim koncie po dwie porażki. Lepsza jest tylko Wisła CanPack, która przegrała raz, i to właśne „Biała Gwiazda” będzie ostatnim przeciwnikiem Mistrzyń Polski w tym roku. Spotkanie już w najbliższą niedzielę 17 grudnia w Krakowie.

Źródło: materiały prasowe 1KS Ślęzy Wrocław

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock