Piłka nożna kobiet. Dominika Grabowska: Zawsze chciałam jak najlepiej dla klubu [WYWIAD]

Niedawno zakończony sezon ligowy w Ekstralidze Kobiet był ostatnim dla Dominiki Grabowskiej w barwach AZS Wrocław. Teraz pochodząca z Pruszkowa zawodniczka zamierza spróbować swoich sił w innym klubie. Piłkarka ma za sobą także turniej Elite Round, w którym reprezentacja Polski U-19 uległa w ostatnim meczu Niemkom 1:7 i nie awansowała ostatecznie do Mistrzostw Europy. Jedynego gola w tym meczu udało się zdobyć właśnie Dominice.

Jak oceniłabyś siebie oraz reprezentację, w której zagrałaś podczas turniej Elite Round w Niemczech?

Ogólnie jestem zadowolona ze zgrupowania, zarówno jeśli chodzi o drużynę jak i moją osobę. Nie udało się jednak wywalczyć awansu, po tym jak zderzyłyśmy się z rzeczywistością, czyli z Niemkami, które są zespołem o klasę lepszym od nas. Może za parę lat będziemy w stanie z nimi rywalizować, ale na pewno nie teraz. Jest to po prostu znakomity zespół.

Masz tutaj na myśli umiejętności czysto piłkarskie czy także przygotowanie fizyczne, motoryczne?

Tak naprawdę to wszystkie te elementy są u nich na bardzo wysokim poziomie. Nie było w ich składzie jednak konkretnej, wyróżniającej się zawodniczki. Był natomiast zespół, w którym każda piłkarka był na równym poziomie. Selekcjoner kadry Niemiec przed turniejem zebrał grupę 60 zawodniczek w tym samym wieku, które odbyły testy wydolnościowe a ich wyniki były decydującym kryterium przy powołaniach na mecze eliminacyjne. Z nami grały więc najlepsze piłkarki z wyselekcjonowanej grupy.

Mimo to udał ci się im strzelić bramkę, co jest warte podkreślenia.

Dziękuję. Oceniając swój występ, mogę powiedzieć, że nie było tak źle. Mimo wszystko czułam, że aż tak nie odstawałam od drużyny przeciwnej. Myślałam, że będzie gorzej a nie czułam się słabsza od Niemek. Wydaje mi się, że również defensywnie grałam dobrze, nie odbijałam się od przeciwniczek jak to bywało wcześniej. Jednak piłka nożna jest jak wiadomo sportem zespołowym i indywidualnie nie można dużo zrobić. Na pewno dałam z siebie wszystko i wydaje mi się, że pokazałam się z dobrej strony.

Zaraz po zakończeniu turnieju pojawiła się informacja, że kończysz swoją grę w barwach AZS Wrocław i zamierzasz występować w innym klubie. Kiedy podjęłaś taką decyzję?

Postanowiłam, że odejdę z klubu już dużo wcześniej, bodajże po spotkaniu z UKS SMS Łódź. Na pewno nie tak wyobrażałam sobie rozstanie z klubem. Ostatni rok był taki jaki był. Być może trener oczekiwał ode mnie czegoś innego, ja być może podobnie oczekiwałam czegoś innego i po prostu nie mogliśmy znaleźć wspólnego języka. Chciałabym jednak z gry we Wrocławiu zapamiętać same dobre rzeczy a nie skupiać się na tych złych wspomnieniach. Na pewno zawsze chciałam jak najlepiej dla klubu. Bardzo się tutaj rozwinęłam piłkarsko i chciałabym też podkreślić, że wiele zawdzięczam trenerowi Damianowi Rynio, który był moim szkoleniowcem przez dwa lata gry we Wrocławiu.

Czy wiesz już w jakiej drużynie zagrasz w sezonie 2017/18?

Generalnie jeszcze nie podjęłam decyzji co do mojego następnego klubu. Całym czas rozważam przejście do polskiego klubu i wyjazd za granicę. Spokojnie rozważę wszystkie za i przeciw i myślę, że do końca czerwca podejmę decyzję o swojej przyszłości. Gdybym została w Polsce to moim klubem najprawdopodobniej byłby Górnik Łęczna.

Pozostając w kraju chciałabyś grać w nowym klubie przez kilka kolejnych lat czy byłby to tylko kolejny etap w Twoim rozwoju?

Jeśli zostałabym w polskiej lidze to z pewnością tylko na rok, a nie na dłuższy czas. Chcę poprawić jeszcze swoją motorykę, wzmocnić się fizycznie i przygotować się w pełni do wyjazdu za granicę.

Masz bardzo jasno sprecyzowany plan jeśli chodzi o czas gry w polskiej lidze. Domyślam się, że głównym powodem jest tutaj poziom sportowy naszych krajowych rozgrywek?

Tak, oczywiście. Tylko i wyłącznie poziom sportowy jest tutaj decydujący. Odstajemy bardzo mocno od chociażby niemieckiego szkolenia, o czym mogliśmy się dobitnie przekonać chociażby podczas ostatniego meczu. Przegrany mecz z Niemkami ( 1:7 ) dał mi jeszcze większego kopa do rozwoju i tego, żeby jeszcze bardziej się szkolić. W takiej sytuacji jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest wyjazd za granicę. Miejmy nadzieję, że za parę lat się to zmieni.

Czego najbardziej brakuje w polskich rozgrywkach?

W tym momencie mamy w naszej lidze 1-2 profesjonalnie prowadzone kluby. Nie jest to nic odkrywczego, ale na pewno brakuje przede wszystkim pieniędzy. Dodatkowo uważam, że każdy ekstraklasowy klub męski powinien mieć swoją żeńską drużynę. Dla mnie jest to coś, co po prostu musi być. Myślę, że nie jest to, patrząc na budżety klubowe w piłce męskiej, bardzo duży wydatek. Posiadanie kobiecego zespołu wpłynęłąby chociażby wizerunkowo bardzo dobrze na wizerunek takiego klubu.

Gdybyś miała możliwość gry w żeńskiej drużynie jednego z klubów LOTTO Ekstraklasy to przypuszczam, że wybrałabyś zespół Legii Warszawa?

Tak, kibicuję Legii! Czemu nie, być może kiedyś w przyszłości na zakończenie kariery mogłabym zagrać z przyjemnością w jej barwach gdyby pojawiła się taka możliwość. Teraz jednak nie wiadomo jak to się wsystko potoczy. Ja na pewno bardzo mocno trzymam kciuki, żeby wszystko w polskiej piłce nożnej szło w dobrą stronę i się rozwijało.

Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę, aby tak właśnie było oraz powodzenia w nowym klubie.

Dziękuję bardzo!

 

Rozmawiał: Piotr Jędrasiak

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock