Piłka nożna kobiet. Marta Cichosz: Potrzebuję nowych wyzwań! [WYWIAD]

Marta Cichosz po sezonie 2016/17 postanowiła zakończyć swoją czteroletnią przygodę z AZS Wrocław i zmienić otoczenie. Dlaczego podjęła decyzję o pożegnaniu się ze swoim dotychczasowym klubem, czego oczekuje po nowej drużynie, w której będzie występować i jak będzie wspominała ostatnie rozgrywki oraz cały czas spędzony we Wrocławiu?

Jak oceniłabyś grę AZS Wrocław w niedawno zakończonym sezonie 2016/17?

Myślę, że runda jesiennna była dużo lepsza w naszym wykonaniu. Zdobyłyśmy wtedy przede wszystkim dużo więcej punktów. Sezon zakończyłyśmy na szóstym miejscu w grupie mistrzowskiej. W trzech ostatnich meczach sezonu nie miałyśmy już o co walczyć, ponieważ strata punktowa do zespołu z piątego miejsca wynosiła dziesięć punktów.

To szóste miejsce w grupie mistrzowskiej oceniłabyś jako sukces, pamiętając o zawirowaniach kadrowych przed sezonem oraz stosunkową młodą kadrę?

Myślę, że na pewno nie jest to sukces. Mogłyśmy być dużo wyżej w tabeli. Było dużo meczów zarówno jesienią, jak i wiosną, które mogłyśmy wygrać a ostatecznie kończyły się one podziałem punktów albo nawet porażką. Dużo nam brakowało do tego, aby wyjść pewnie na boisku i po prostu zdobyć pewne trzy punkty.

Ten brak pewności siebie, który sugerujesz jest wynikiem mniejszego doświadczenia i ogrania?

Doświadczenie jest na pewno ważne, w sczczególności w Ekstralidze. Myślę, jednak, że dziewczyny, które występowały na boisku lub wchodziły z ławki dobrze sobie radziły. Dobrym przykładem jest tutaj Ola Parka, która szybko wskoczyła do pierwszego składu i bardzo dobrze sobie poradziła i według mnie była jedną z najlepszych obrończyń w Ekstralidze w sezonie 2016/17. Mimo młodego wieku nie brakowało jej doświadczenia. Jeśli nadal będzie utrzymywać taką formę to czeka ją z pewnością gra w reprezentacji Polski.

Ola Parka jest zawodniczką grającą w obronie a czy jest piłkarka, z którą rozumiałaś się najlepiej na boisku?

Tak, jest ktoś taki. Zawsze będę to powtarzała, że taką osobą jest Dominika Grabowska, z którą zawsze grało mi się dobrze. Rozumiemy się bez słów na boisku i do widać gołym okiem. Przy wielu moich bramkach asystowała właśnie Dominika albo miała duży udział w tych akcjach.

Tak się składa, że po sezonie 2016/17 obie z Dominiką Grabowską zdecydowałyście pożegnać się z AZS Wrocław. Jaki był główny powód takiej decyzji w Twoim przypadku?

Moja decyzja była spowodowana tym, że we Wrocławiu jestem już cztery lata. Ostatnie pół roku było dla mnie dość trudne. Nie czerpałam takiej radości z gry jak to miało miejsce wcześniej. Ktoś kiedyś powiedział, że co 4 lata powinno zmieniać się pracę, więc ja po prostu zmieniam miejsce mojej pracy. Co do o AZS Wrocław to będę bardzo miło wspominać czas spędzony w tym klubie, ale czuję wewnętrznie, że się wypaliłam i potrzebuję teraz nowego bodźca do działania oraz nowych wyzwań.

Mimo wszystko AZS Wrocław to było chyba coś więcej niż tylko miejsce pracy dla Ciebie?

Tak, AZS Wrocław był dla mnie jak rodzina. Z dziewczynami żyłyśmy naprawdę bardzo dobrze. Dużo się także przez ten czas nauczyłam i zyskałam, jeśl chodzi o formę piłkarską. Te 3 i pół roku były naprawdę bardzo fajne i będę je naprawdę dobrze wspominać. Tak jak już wspominałam ostatnie 6 miesięcy nie było dla mnie fajnym czasem, o którym chciałabym jednak zapomnieć i teraz skupić się na tym, aby pomóc kolejnej drużyne, w której będę występować.

Na pewno główną przyczyną słabszego ostatniego półrocza była kontuzja, którą odniosłaś na początku rundy wiosennej.

Tak, oczywiście. Nie zagrałam w kilku meczach, nie trenowałam także prawie przez 2 miesiące. To także miało wpływ na moje wypalenie, a ja chciałabym znów czerpać radość z gry w piłkę. Oprócz tego o czym wspomniałam to na moją ocenę ostatniego półrocza największy wpływ miały moje relacje z trenerem a raczej ich brak, mimo iż od strony szkoleniowej wszystko było jak najbardziej w porządku…

Czego w takim razie oczekujesz jako piłkarka od relacji trener-zawodniczka?

Najbardziej oczekuję szacunku, ponieważ to jest najważniejsze. Ważna jest także lojalność. I to by było chyba tyle. Niemożliwe jest to, aby wszyscy żyli ze sobą w zgodzie.

Liczysz, że w nowym klubie będzie to wyglądało inaczej?

Tak jak wspomniałam potrzebuję nowego bodźca. W nowym klubie chcę się skupić tylko na grze w piłkę, ciężko trenować i zdobyć z nową drużyną jak najwięcej. Zawsze stawiam przed sobą jak najwyższe cele i mam nadzieję, że tak tam będzie.

Życzę w takim razie powodzenia w nowym klubie i dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również!

Rozmawiał: Piotr Jędrasiak

KOMENTARZE



Partnerzy

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}

Wyłącz AdBlock