Piłka nożna.Co dalej z Sebastianem Milą?

„Jest pora, gdy każdy musi wrócić do domu.” Kto wypowiedział te słowa? Fernando Torres – przyblakła gwiazda hiszpańskiej piłki – który przed kilkoma dniami w poszukiwaniu dawnej świetności powrócił do swojego macierzystego zespołu Atletico Madryt.

Hiszpan jest obecnie tylko cieniem samego siebie z czasów gry na Vicente Calderon czy występów na Anfield Road pod batutą Rafaela Beniteza. El Nino nie był już chciany w zespole Chelsea, krótki epizod na San Siro w ekipie AC Milan także okazał się niewypałem. Teraz po powrocie do domu napastnik liczy na odbudowanie formy w drużynie Diego Simeone.

Czy podobną ścieżką podąży o dwa lata starszy od Hiszpana Sebastian Mila, który nie kryje swojej sympatii do Lechii Gdańsk i w ostatnich tygodniach przez wielu dziennikarzy jest do niej „sprzedawany” praktycznie każdego dnia? Czy to już pora by popularny Roger zakotwiczył w Gdańsku gdzie rozpoczął swoją przygodę z profesjonalnym futbolem ? Jednak Sebastian Mila – w odróżnieniu od Torresa – ma w ostatnim czasie swój najlepszy okres w karierze reprezentacyjnej, posiada mocną pozycję w drużynie Śląska Wrocław i przeprowadzka do Gdańska nie jest mu w kontekście kariery sportowej do niczego potrzebna. Lechiści mimo ambitnych planów oraz spektakularnych – jak na polską ligę transferów – zajmują dopiero 13-ste miejsce w ligowej tabeli i bliżej im w tym momencie do walki o utrzymanie niż do bicia się o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach.

Jaką decyzję podejmie zawodnik i sam klub – Śląsk Wrocław? Dowiemy się tego zapewne już niedługo. Zakładając jednak, że transfer jest już tylko kwestią czasu jedno według mnie jest pewne – nawet jeśli Sebastian miałby przeprowadzić się do Gdańska dopiero latem – wszyscy kibice piłkarscy powinni być spokojni o jego profesjonalne podejście do obowiązków. Jak wszyscy wiemy apetyt rośnie w miarę jedzenia i Roger z całą pewnością do kasety VHS z golem strzelonym Manchesterowi City oraz płyty DVD z bramką wbitą drużynie Niemiec chciałby dołożyć kolejne nagrania – najlepiej z fety po zdobyciu mistrzostwa Polski oraz z następnymi golami strzelanymi Irlandii, Szkocji czy Gruzji w drodze do Euro 2016 i tego mu w nowym, piłkarskim roku życzymy.

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock