Piłka nożna. Lechia Gdańsk za mocna dla Śląska Wrocław

Lechia Gdańsk bez większych problemów zrewanżowała się Śląskowi Wrocław za porażkę w pierwszym meczu pomiędzy tymi zespołami w obecnym sezonie LOTTO Ekstraklasy. Honorową bramkę dla drużyny trenera Jana Urbana zdobył Łukasz Madej, który został tym samym najstarszym w historii strzelcem ligowego gola dla wrocławskiej drużyny.

Gdańszczanie od początku sezonu 2017/18 grają w przysłowiową kratkę i naprawdę trudno wyrokować jakim wynikiem może zakończyć się ich mecz. W spotkaniu przeciwko Śląskowi Wrocław lechiści zaprezentowali swoje lepsze i bardziej ofensywne oblicze a ich pierwszym groźnym atakiem był strzał głową Flavio Paixao, który otrzymał bardzo dobre podanie od Sławomira Peszki. Jedynie dobra intwerwencja Jakuba Słowika uchroniła gości od straty bramki. Kilka minut po tej sytuacji to niespodziewanie wrocławianie mogli wyjść na prowadzenie – Jakub Wawrzyniak został trafiony piłką w rękę w polu karnym i sędzia Szymon Marciniak wskazał na jedenasty metr. Na nieszczęście dla Śląska Wrocław jego najlepszy snajper, czyli Marcin Robak, nie wykorzystał pierwszego karnego od 30 marca 2013 roku i przerwał swoją serię 20 skutecznie wykonanych jedenastek. Kolejne minuty meczu upłynęły pod znakiem przewagi gospodarzy, którzy udokumentowali swoją przewagę w 40 minucie – Peszko idealnie dośrodkował z rzutu wolnego wprost na głowę Marco Paixao a Portugalczyk okazał się sprytniejszy w polu karnym od Piotra Celebana i skierował piłkę do siatki.

Po zmianie stron kibice mogli zobaczyć kolejny rzut karny, który tym razem otrzymali gospodarze. Po zagraniu piłki ręką w polu karnym przez Celebana sędzia Marciniak wspomagany systemem VAR podjął decyzję, która budziła kontrowersje a trener Jan Urban na konferencji prasowej nazwał tę sytuację kpiną. Niemniejjedenastka została przyznana a następnie pewnie wykorzystana przez Flavio Paixao. Przy dwubramkowym prowadzeniu gospodarzy wrocławianie w końcu stworzyli pierwszą naprawdę groźną okazję do zdobycia bramki, jednak piłka po mocnym uderzeniu Sito Riery trafiła jedynie w poprzeczkę bramki brionionej przez Dusana Kuciaka. Ostatnie kilkanaście minut meczu przebiegło z kolei w bardzo swobodnej atmosferze. Najpierw po nieporozumienie w linii obrony Śląska Wrocław bramkę strzelił Marco Paixao, któremu asystował jego brat Flavio a chwilę później honorowe trafienie dla gości po serii nieskładnych zagrań z obu stron zdobył Łukasz Madej. Ostatecznie wrocławianie przegrali z Lechią Gdańsk 3:1 i muszą w ostatnich trzech spotkaniach ligowych w tym roku kalendarzowym zaprezentować się dużo lepiej, jeśli chcą zimową przerwę w rozgrywkach spędzić na miejscu w pierwszej ósemce. Kolejne spotkanie w LOTTO Ekstraklasie Śląsk Wrocław rozegra na Stadionie Wrocław w sobotę o godzinie 15:30.

18. kolejka LOTTO Ekstraklasy

Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 3:1

Bramki: M.Paixao (40), F.Paixao (k. 55), M.Paixao (80) – Ł.Madej (82)

Sędzia: Szymon Marciniak

KOMENTARZE



ZAUFALI NAM

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}

Wyłącz AdBlock