Piłka nożna. Śląsk Wrocław rozpoczyna nowy sezon od porażki

Piłkarze Śląska Wrocław nie poradzili sobie w wyjazdowym meczu z Arką Gdynia i wrócili na Dolny Śląsk bez punktów. Momenty były, ale niestety nie zabrakło także błędów, które ułatwiły życie rywalom.

Podopieczni Jana Urbana w pierwszej połowie niedzielnego spotkania zagrozili bramce gospodarzy tylko raz, gdy Jakub Kosecki groźnie uderzył obok bramki, robiąc tradycyjnie sporo szumu na prawym skrzydle boiska. Gdynianie także nie zachwycali, ale weszli lepiej w meczu, ponieważ już w pierwszej minucie Grzegorzowi Piesio udało strzałem z dystansu postraszyć Jakuba Wrąbla. Młody bramkarz spisał się jednak bardzo dobrze, podobnie jak przy uderzeniu Yannicka Kakoko. Szczególnie ta druga interwencja mogłaby z pewnością kanadydować to miana obrony sezonu.

Po zmianie stron znów aktywny był Kosecki – po dynamicznym rajdzie dośrodkował piłkę wprost do Arkadiusza Piecha, ale nowy napastnik Śląska Wrocław strzelił prosto w ręce bramkarza. Niestety tego dnia była to jedyna naprawdę groźna sytuacja bramkowa w wykonaniu wrocławian. Arla Gdynia rozkręcała się z kolei coraz bardziej. Gospodarze powinni już prowadzić w 56 minucie, ale strzał Michała Nalepy został wybity z linii bramkowej przez Piotra Celebana. W 69 minucie doszło do czegoś, do czego dochodzić nie powinno według podręcznika piłki nożnej. Mierzący zaledwie 165 centymetrów Patryk Kun – debiutujący w najwyższej klasie rozgrywkowej – strzałem głową pokonał Jakuba Wrąbla i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W tej sytuacji ani wspomniany Celeban, ani Igors Tarasovs nie potrafili wybić piłki, która bezwzględnie wybita być powinna. W 78 minucie wrocławianie popełnili kolejny błąd – wprowadzony na boisku w drugiej połowie Adrian Łuszczarz przy próbie podania… trafił prosto w Michała Nalepę, a ten nie zmarnował prezentu i po rajdzie przez całe boisko zdobył bramkę 2:0 i jednocześnie ustalił końcowy wynik spotkania.

Drużyna Jana Urbana straciła punkty i przed szkoleniowcem jeszcze sporo pracy, aby ten budowany naprędce zespół zaczął grać tak jak powinien. Perspektyw na lepsze jutro nie brakuje. Jest młody, będący w dobrej dyspozycji i głodny gry Jakub Wrąbel, jest zawsze groźny Jakub Kosecki, potrafiący strzelać bramki Robert Pich oraz niezniszczalny Piotr Celeban. Z drugiej strony wszystkie trybki w tej zielonej maszynie muszą zacząć funkcjonować sprawnie na już, ponieważ w najbliższy poniedziałek rozegrane zostaną Derby Dolnego Śląska a już cztery dni później do Wrocławia przyjeżdża Lechia Gdańsk.

1. kolejka LOTTO Ekstraklasy

Arka Gdynia – Śląsk Wrocław 2:0
Bramki: Patryk Kun 69′, Michał Nalepa 78′

 

 

 

 

KOMENTARZE
Podobają Ci się nasze artykuły? Nie przegap tych, które są najpopularniejsze!




Partnerzy

Wyłącz AdBlock

NEWSLETTER 

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 
Podobają Ci się nasze artykuły? Nie przegap tych, które są najpopularniejsze!

FreshMail.pl