Piłka nożna. Śląsk Wrocław zareagował pozytywnie i pogrążył Pogoń Szczecin

Trener Henryk Kasperczak powtarzał jak mantrę, że na porażkę należy zareagować pozytywnie. Śląsk Wrocław zareagował dziś koncertowo w meczu przeciwko Pogoni Szczecin i po dwóch meczach bez zdobyczy punktowej odniósł kolejne ligowe zwycięstwo, dzięki dwóm trafieniom Marcina Robaka oraz bramce Arkadiusza Piecha.

Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla Śląska Wrocław, który już w 4 minucie wyszedł na prowadzenie – grający z konieczności na prawej obronie Robert Pich dośrodkował w pole karne, a Marcin Robak strzałem głową pokonał Łukasza Załuskę. W 8 minucie powinno być 1:1, ale Jakub Wrąbel w stylu rodem z meczu piłki ręcznej wybronił uderzenie głową Adama Frączczaka. Kolejne minuty były dość senne i na boisku nie działo się zbyt wiele. Dopiero w 30 minucie Spas Delev zdecydował się na bardzo groźny i mocny strzał. Jakub Wrąbel nie zdołał złapać futbolówki, która trafiła pod nogi Rafała Murawskiego, ale ten fatalnie przestrzelił. Z kolei w 35 minucie nieporadnością popisał się David Niepsuj, który stracił piłkę na rzecz Jakuba Koseckiego a ten posłał ją wprost pod nogi Robaka. Następnie była już tylko piłkarska egzekucja i pewny strzał na bramkę, dający Śląskowi Wrocław dwubramkową zaliczkę. W końcówce pierwszej połowie Niepsuj po raz kolejny… zepsuł bardzo z pozoru łatwe podanie do kolegi z linii obrony i sprezentował piłkę Robakowi. Tym razem jednak wrocławski napastnik nie był już tak skuteczny i nie zdołał trafić w światło bramki.

Po przerwie Śląsk Wrocław oddał swoim rywalom inicjatywę i tylko dobre interwencje Wrąbla uchroniły go od straty gola kontaktowego. Szczególnie niebezpieczne było uderzenie Kamila Drygasa, do którego piłkę głową zgrał bardzo aktywny Frączczak. Młody bramkarz Śląska Wrocław popisał się jednak bardzo dobrą interwencją na linii i zebrał zasłużone brawa. Ręce do oklasków zbierały się także kilka minut później, gdy Wrąbel swoją interwencją przeniósł piłkę nad bramką po główce Frączczaka. Napór szczecinian trwał i nic nie zapowiadało, że to właśnie Śląsk Wrocław zdobędzie trzecią bramkę. Futbol nie jest jednak matematyką i cały logiczny ciąg wydarzeń przerwał Arkadiusz Piech, który tego dnia grał na prawym skrzydle i mógł jeszcze bardziej wykorzystywać swoją szybkość. W 67 minucie ograł dwóch zawodników gości i mocnym uderzeniem pokonał Załuskę, w efektowny – choć z małą pomocą rykoszetu – sposób ustalił końcowy wynik spotkania. Wrocławianie w pełni zasłużenie zdobyli trzy punkty i pokazali jak należy reagować pozytywnie na porażki. Kolejny mecz ligowy Śląsk Wrocław rozegra równo za tydzień, gdy na wyjeździe zmierzy się z Koroną Kielce.

14. kolejka LOTTO Ekstraklasy

Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 3:0

Bramki: Marcin Robak (4,35), Arkadiusz Piech (67)

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski

 

KOMENTARZE



Partnerzy

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}

Wyłącz AdBlock