Siatkówka. Fabian Drzyzga: dobrze, że są wydarzenia dla osób zasłużonych dla polskiej siatkówki [WYWIAD]

Miniona sobota upłynęła sympatykom siatkówki pod znakiem emocji związanych z otwarciem sezonu reprezentacyjnego. Polski zespół pod wodzą trenera Ferdinando De Giorgiego, pokonał w meczu towarzyskim drużynę Iranu 3:0. Spotkanie poprzedziło otwarcie katowickiej Alei Gwiazd Siatkówki, wraz z uroczystym odsłonięciem tablic sześciu zasłużonych dla reprezentacji Polski siatkarzy.

Uroczystość miała miejsce na ulicy Korfantego, gdzie na bohaterów wydarzenia czekała grupa najwierniejszych kibiców. Swoje tablice z odciśniętymi dłońmi odsłonili Łukasz Kadziewicz, Karol Kłos, Paweł Zatorski, Andrzej Wrona, Michał Kubiak oraz Marcin Możdżonek. Dodatkową gratką dla fanów siatkówki było też odsłonięcie pamiątkowej ławki z wbudowanym pucharem Mistrzostw Świata 2014. Teraz każdy spacerowicz będzie mógł usiąść i zrobić sobie zdjęcie z tym historycznym dla polskiej siatkówki trofeum. Podczas uroczystości nie zabrakło też oficjalnych przemówień m.in. prezydenta Katowic Marcina Krupy, prezesa PZPS Jacka Kasprzyka i prezesa Fundacji Aleja Gwiazd Siatkówki Pawła Wachowiaka. O doznania artystyczne zadbała grupa Cheerleaders Wrocław oraz animatorzy Gwardii Gryfa.

Po uroczystościach przyszedł czas na sportowe emocje. Polska reprezentacja pokonała Iran 3:0, a kibice zgromadzeni na trybunach godnie pożegnali Krzysztofa Ignaczaka, występującego po raz ostatni w biało-czerwonej koszulce. Udany debiut w roli trenera reprezentacji Polski zaliczył również Ferdinando De Giorgi. O samym meczu oraz treningach z nowym szkoleniowcem kadry porozmawialiśmy z Fabianem Drzyzgą.

Jak Twoje pierwsze wrażenia po otwarciu sezonu reprezentacyjnego?

Dobre, chociaż jest jeszcze dużo elementów do poprawy, tak naprawdę to wszystkie. Dodatkowo musimy jeszcze się zgrać. Jesteśmy ze sobą dopiero dwa tygodnie, z niektórymi tydzień, więc dużo pracy przed nami. Niemniej widać, że ta którą już wykonaliśmy przynosi efekty, bo jak na pierwszy mecz, to wyglądaliśmy naprawdę dobrze. 

Iran postawił się Wam choć trochę w tym meczu?

Tak, oczywiście, że tak. Na początku nie wychodziła im zagrywka, ale w trzecim secie było już lepiej. Potem mieli małe problemy w ataku, ale my skupialiśmy się tak naprawdę na własnym boisku, nie na ich. Dla nas było najważniejsze to, co my robimy, i żeby to, co trenujemy na treningach, zaprezentować na meczu.

Za wami pierwsze treningi z nowym szkoleniowcem. Jak wygląda praca z Ferdinando De Giorgim?

Każdy trener ma swoje metody treningowe, i jest jeszcze za wcześnie, żeby robić porównania, a wydaje mi się, że też nie o to chodzi. Myślę, że Fefe jest w pewnym sensie tradycjonalistą. Ma swoje zasady: punktualność, brak telefonów w trakcie posiłków. Czekamy na wszystko razem i zaczynamy razem. Tak samo jest z graniem. Wcześniej tak nie było. Ja nie miałem nigdy przyjemności pracować z żadnym trenerem, który by pilnował wszystkiego tak skrupulatnie.

Przed główną imprezą u nas w kraju, czyli mistrzostwami Europy, czeka was Liga Światowa. Jakie są cele na ten turniej?

W każdym meczu, treningu i turnieju stawiamy sobie najwyższe cele. Dzisiaj mieliśmy na ten temat krótką rozmowę przed treningiem. Dla naszego trenera to nie jest tylko mecz sparingowy, dla niego nie ma takich spotkań. On wszystkie pojedynki traktuje bardzo poważnie i w każdym zawodniku chce widzieć 100% zaangażowania. Niezależnie od tego, jaka jest nasza forma, jak się czujemy fizycznie, bo wiadomo, że czasami jest ciężko, on wymaga zawsze 100%. Jeśli zobaczy, że ktoś odpuszcza, na pewno nie będzie ani grać, ani nie będzie w oczach trenera mile widziany.

Wróćmy jeszcze do dzisiejszego wydarzenia, ale pod względem emocji pozasportowych, związanych z pożegnaniem Krzyśka Ignaczaka. Szkoda trochę?

Takie jest niestety życie sportowców, nie tylko Igły. Ostatnio granie zakończył też Guma i Gato. Taki jest sport, taki jest nasz zawód. Nic nie trwa wiecznie i dobrze, że są wydarzenia dla osób zasłużonych dla polskiej siatkówki, bo zostawili na boisku mnóstwo zdrowia, serca, łez szczęścia i porażek. Wszystko to budowało tę niesamowitą atmosferę, którą mieliśmy dzisiaj na trybunach. 

Rozmowa i zdjęcia: Katarzyna Kowol

 

KOMENTARZE
Podobają Ci się nasze artykuły? Nie przegap tych, które są najpopularniejsze!




Partnerzy

Wyłącz AdBlock

NEWSLETTER 

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 
Podobają Ci się nasze artykuły? Nie przegap tych, które są najpopularniejsze!

FreshMail.pl