Siatkówka. Gwardia z pełną pulą punktów w Głuchołazach!

Gwardia Wrocław idzie przez drugoligowe rozgrywki jak burza. Sobotnie wyjazdowe spotkanie, w którym przeciwnikami wrocławian byli siatkarze Juve Wakmetu Głuchołazów, podopieczni trenera Piotra Lebiody zakończyli po raz kolejny w trzech setach. Tym samym zameldowali się na 3. miejscu w tabeli rozgrywek. Trzeba jednak przyznać, że mecz nie należał do łatwych i przyjemnych, a nerwów nie brakowało – szczególnie w końcówkach setów.

W pierwszej akcji tego spotkania punkt w ataku na lewym skrzydle zdobywa Jędrzej Jasnos (1:0). Rywale nie pozostają jednak dłużni. Blokują uderzenie Macieja Cierniaka i wyrównują wynik na 2:2. Tablica pokazuje kolejny remis po zepsutej zagrywce Dawida Obrempalskiego. Uderzenie w ataku ze środka Tomasza Jajora daje Gwardii 1-punktowe prowadzenie (8:7), natomiast as serwisowy Jędrzeja Jasnosa podnosi je na 11:9. Rywale mylą się w obronie, a gwardziści sięgają po 14. oczko (14:11). O czas prosi trener gospodarzy. Nie przeszkadza to jednak zupełnie Łukaszowi Sternikowi chwilę później zaserwować asa (16:11). Gdy gwardziści popełniają błąd w przyjęciu, Głuchołazy sięgają po 15. oczko (15:18). Do granicy 20. punktu jako pierwsi docierają jednak wrocławianie. Z prawej flanki po skosie atakuje Maciej Cierniak i mamy wynik 20:17. W polu serwisowym myli się Dawid Obrempalski, a gospodarze mają kolejne oczko (19:21). Z kolei błąd w ataku Jędrzeja Jasnosa daje im punkt kontaktowy (21:22). O czas prosi trener Piotr Lebioda. W końcówce mamy wyrównanie 23:23, co zwiastuje spore emocje w najbliższych akcjach. Potwierdza to ostateczny wynik seta, który kończy się asem serwisowym Tomasza Jajora i zwycięstwem Gwardii 28:26.

Druga partia również pełna emocji

Drugą odsłonę otwiera atak po skosie z prawego skrzydła Romana Nawrockiego. Chwilę potem na prowadzenie wychodzą gospodarze, ale gwardziści szybko wyrównują wynik na 4:4. Skuteczny blok Jędrzeja Jasnosa i Fryderyka Polusa zatrzymuje atak przeciwników, co daje wrocławianom 7. oczko (7:5). Gdy Jasnos myli się w ataku, tablica wyników pokazuje remis 8:8. Przez następne minuty tej partii gra toczy się punkt za punkt. Kiedy podopiecznym trenera Piotra Lebiody udaje się odskoczyć na 2 punkty (13:11), na przerwę decyduje się trener Wakmetu. Nie mija wiele czasu, a ta przewaga rośnie na 17:12! Zaraz potem gospodarze zaczynają odrabiać starty. Ustrzelony zagrywką zostaje Marcin Biela i Głuchołazy zdobywają 16. punkt (16:18). Z kolei skuteczny blok na Dawidzie Obrempalskim pozwala im na nawiązanie kontaktu z Gwardią (18:19). Kilka akcji później Gwardia wciąż jednak prowadzi (22:21), ale z czasu dla zespołu korzysta trener Piotr Lebioda. W końcówce robi się nerwowo. Rywale blokują Romana Nawrockiego na lewym skrzydle i mamy remis 24:24. Gdy z kolei na prawej stronie siatki do bloku skacze Fryderyk Polus, Gwardia wygrywa seta 26:24, a w meczu prowadzi już 2:0.

Parkiet rozgrzany do czerwoności w końcówce trzeciego seta

Trzeci set zaczyna się od prowadzenia Gwardii 2:1. Zepsuta zagrywka wrocławian przynosi Głuchołazom 3. oczko (3:5). Gdy jednak przewaga przyjezdnych rośnie na 8:3, o czas prosi trener gospodarzy. Atak po prostej tuż przed końcową linię boiska to 5. punkt dla Wakmetu (5:9). Z kolei uderzenie w ofensywie na prawym skrzydle, daje im 8. oczko (8:12). Jedną akcję dalej (10:12) na czas decyduje się trener Piotr Lebioda. Tuż po niej gospodarze atakują w siatkę i Gwardia ma kolejny punkt (13:10). Gdy Wrocław jest już na prowadzeniu 17:13, po przerwę sięga trener przeciwników. Skuteczna zagrywka daje Głuchołazom 15. oczko (15:17). Kolejny taki serwis kończy się remisem 17:17! Atak Jędrzeja Jasnosa po skosie z lewej flanki pozwala sięgnąć Gwardii po 20. punkt (20:17). Następnie rywale serwują 2 asy z rzędu i dopisują na swoje konto 21. punkt (21:22). W końcówce to Głuchołazy mają punkt przewagi (24:23). I znów szykuje nam się nerwowa końcówka. W pewnym momencie sędziowie dopatrują się błędu gwardzistów, co daje gospodarzom piłkę setową (27:26). Zaraz potem pojedynczy blok Nawrockiego kończy się prowadzeniem Wrocławia 30:29! Seta i mecz kończy atakiem niezawodny w tej końcówce Roman Nawrocki (32:20). Nic dziwnego, że to on sięga po tytuł MVP tego spotkania. Gwardia wygrywa mecz 3:0 i tym samym wskakuje na 3. miejsce w tabeli rozgrywek.

Gwardia Wrocław: Zdybek, Jasnos, Cierniak, Sternik (K), Obrempalski, Jajor, Biela (L) i Lebioda (L) oraz Nawrocki, Kaźmierczak, Polus i Śnieżek

Juve Wakmet SOS Głuchołazy – KS Gwardia Wrocław 0:3 (26:28; 24:26; 30:32) 

Kolejnym przeciwnikiem Gwardii Wrocław w drugoligowych rozgrywkach będzie zespół, który aktualnie jest liderem tabeli – KS Orzeł Międzyrzecz. Mecz odbędzie się już w najbliższą sobotę, 9 grudnia na hali MOSiW w Międzyrzeczu.

KOMENTARZE



ZAUFALI NAM

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}

Wyłącz AdBlock