Siatkówka. Maciej Muzaj: Jestem dumny, że mogę grać i reprezentować nasz kraj [FOTO]

W miniony czwartek rozgrywki Ligi Światowej zawitały do Polski. Pierwszego dnia turnieju, na parkiecie katowickiego Spodka do walki stanęły drużyny Stanów Zjednoczonych i Iranu oraz Polski i Rosji. Ta ostatnia okazała się być tym razem za silna dla podopiecznych Ferdinando De Giorgiego, którzy ulegli rywalom 0:3. Po spotkaniu zamieniliśmy kilka słów z wychowankiem Gwardii Wrocław, Maciejem Muzajem. 

Maciej Muzaj swoje pierwsze poważne kroki na siatkarskich boiskach stawiał w drużynie Gwardii Wrocław, prowadzonej przez Piotra Lebiodę. W 2012 roku zadebiutował w Orlen Lidze w zespole Skry Bełchatów, której barw bronił jeszcze przez dwa kolejne sezony. Obecnie od dwóch lat jest atakującym Jastrzębskiego Węgla. Swój pierwszy występ w seniorskiej reprezentacji Polski zaliczył w ubiegłym roku.

Maciej Muzaj zapytany o przyczynę porażki w meczu z Rosją, powiedział:

Ciężko na razie powiedzieć dlaczego przegraliśmy. Być może wpłynęły na to jakoś ostatnie podróże, ale wszyscy podróżują, więc tutaj też ciężko doszukiwać się przyczyn porażki. Po prostu zagraliśmy słaby mecz i będziemy pracować, żeby to zmienić. Teraz trzeba będzie usiąść w szatni i porozmawiać na ten temat. Miejmy nadzieję, że to tylko zły początek turnieju w Polsce i dwa następne mecze będą dla nas. Na pewno wspólnie ze sztabem szkoleniowym już w hotelu przeanalizujemy dzisiejsze spotkanie i razem zastanowimy się, co zawiodło i co trzeba poprawić.

Grę reprezentacji Rosji, nasz atakujący ocenił następująco:

Grali tak, jak przewidywaliśmy – twardą siatkówkę, bardzo mocno na zagrywce, dobrze też przyjmowali. My natomiast, popełniając błędy w polu serwisowym, nie dawaliśmy im za bardzo szans żeby pomylili się w przyjęciu. Dodatkowo, potrafili skutecznie kiwnąć czy plasować; dobrze radzili sobie też w bloku. Zagrali po prostu bardzo dobry mecz, a my nie potrafiliśmy znaleźć swojego rytmu. Teraz jedziemy do hotelu wyspać się, a jutro jest nowy dzień, i podróż do Łodzi. Mam nadzieję, że sobota i niedziela będą nasze.

Kto będzie silniejszym przeciwnikiem w nadchodzący weekend?

Ciężko powiedzieć, bo ze Stanami Zjednoczonymi jeszcze nie graliśmy w tym sezonie. Oni mają też mocno przebudowany skład i nie wiemy do końca czego można się po nich spodziewać. Nasz sztab przeanalizuje ten zespół i wtedy będziemy wiedzieć więcej. Na pewno jesteśmy ciekawi, co nam pokażą.

Jak na ten moment czujesz się w barwach reprezentacji Polski?

Dla mnie to jest jeszcze cały czas wielkie przeżycie. To są moje pierwsze wyjazdy z reprezentacją i nareszcie mogę poczuć tę atmosferę przez dłuższy czas. Niesamowite przeżycie. Jestem dumny, że mogę grać i reprezentować nasz kraj, a dodatkowo jest to dla mnie wielka szansa rozwoju. Na razie jeszcze nie dostaję zbyt wielu szans żeby pokazać się na boisku, ale widać, że trener w jakimś stopniu mi ufa. Wprowadza mnie na podwójne zmiany albo tak jak dzisiaj, w końcówce. Cieszy mnie to i napędza do dalszej pracy.

Na kolejne mecze reprezentacja Polski przenosi się do Łodzi, gdzie w Atlas Arenie zmierzy się z dwoma pozostałymi przeciwnikami. Już dzisiaj o godzinie 20:15 stanie do walki z drużyną Iranu. Natomiast w niedzielę jej przeciwnikiem będzie zespół z USA. Początek spotkania o godzinie 20:15.

Rozmowa i zdjęcia: Katarzyna Kowol

 

KOMENTARZE



Partnerzy

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}

Wyłącz AdBlock