Siatkówka. Polska zwycięża w XV Memoriale Huberta Jerzego Wagnera! [FOTO]

Za nami XV Memoriał Huberta Jerzego Wagnera, który odbył się w krakowskiej Tauron Arenie. Od piątku do niedzieli oglądaliśmy na boisku drużyny narodowe Polski, Kanady, Francji i Rosji. Dla większości uczestników był to ostatni sprawdzian przez zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Jak się wczoraj okazało, najlepiej zdała go reprezentacja Polski. 

Batalia z Francją i “spacerek” z Kanadą

Drużyna Ferdinando De Giorgiego swój udział w imprezie rozpoczęła od meczu z Francją. Temu pojedynkowi towarzyszyła spora doza niepewności co do tego, z jakiej strony pokażą się Polacy po ostatnim występie w rozgrywkach Ligi Światowej oraz intensywnym cyklu treningowym. Chociaż spotkanie minimalnie wygrali Francuzi, zwyciężając w tie-breaku 15:13, to występ naszych rodaków mógł zasiać ziarno optymizmu wśród jego obserwatorów. Od początku byliśmy świadkami wyrównanej walki pomiędzy zespołami – gra w poszczególnych partiach toczyła się ze zmiennym szczęściem dla obu drużyn. Zdecydowanie najwięcej emocji przyniósł tie-break, w którym Polacy początkowo przegrywali nawet 2:5, żeby później wyjść na prowadzenie 12:11. Ostatecznie, to jednak przeciwnicy okazali się silniejsi i opuszczali parkiet ze zwycięstwem na swoim koncie. Trener Ferdinando De Giorgi, poproszony o podsumowanie meczu na konferencji prasowej, powiedział:

Przede wszystkim, myślę, że kibice mogli dobrze się bawić podczas tego spotkania. Nasza gra z biegiem czasu wyglądała coraz lepiej. W drugim secie podnieśliśmy się i poprawiliśmy nasze błędy. Ten turniej, podobnie jak ostatnie spotkania towarzyskie, które rozegraliśmy, pozwoli nam odpowiedzieć na pewne pytania i wyjaśnić niektóre wątpliwości. 

Chociaż wynik drugiego meczu (3:0) mógłby sugerować łatwą i szybką wygraną Polski, to już ilość pojedynczych punktów w pierwszym secie zdecydowanie temu przeczy. Podopieczni Stephane’a Antigi bardzo długo stawiali opór w tej odsłonie, i gospodarze “kropkę nad i” postawili dopiero przy stanie 36:34! W drugiej partii było już znacznie łatwiej, mimo, że na początku traciliśmy do rywala aż 4 oczka (4:8). Trzeci set ponownie był wyrównany – zakończył się zwycięstwem Polaków 26:24. Najwięcej punktów w meczu zdobyli dla drużyny Dawid Konarski i Bartłomiej Lemański – obaj po 16, atakując z 50% skutecznością. Na trzecim miejscu w zdobyczy punktowej uplasował się kapitan reprezentacji, Michał Kubiak (14 punktów), który tak podsumował wygraną swojej drużyny z Kanadą:

Cieszymy się ze zwycięstwa, ale nie jest ono najważniejsze i nie o nim głównie myślimy podczas tego turnieju. Celem tutaj jest poprawianie naszej gry z każdym meczem, z każdym treningiem i mam nadzieję, że to robimy. My sami wewnętrznie czujemy, że jesteśmy w lepszej formie zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Zostało niedużo czasu do mistrzostw Europy, ale postaramy się go dobrze spożytkować i możliwie jak najlepiej przygotować się do turnieju, na który tak bardzo wszyscy czekamy. 

Młodzież w starciu z Rosją

Najwięcej niespodzianek przyniósł trzeci dzień memoriału. Pierwszą z nich była porażka Francji z Kanadą (0:3), która otwarła Polakom drogę do zwycięstwa w całym turnieju. Chcąc je zdobyć, musieli wygrać pojedynek z Rosją, do którego przystąpili w mocno odświeżonym składzie, co mogło być dla wszystkich sporym zaskoczeniem. Na boisku pojawili się: Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Artur Szalpuk, Rafał Buszek, Grzegorz Łomacz, Maciej Muzaj, Bartłomiej Lemański, Łukasz Wiśniewski i Damian Wojtaszek. Dwa pierwsze sety padły łupem Rosjan, ale w kolejnych na parkiecie królowali młodzi reprezentanci Polski. Z dobrej strony pokazali się szczególnie Artur Szalpuk, który zdobył dla zespołu łącznie 22 oczka, przy 66% skuteczności w ataku. Na drugim miejscu uplasował się Łukasz Kaczmarek z 13 punktami na swoim koncie. W decydującym secie Polacy zbudowali przewagę, której nie oddali już do ostatniego gwizdka. Ostatecznie zwyciężyli spotkanie 3:2 i stanęli na pierwszym stopniu podium XV Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Tuż za nimi znalazła się reprezentacja Francji, a trzecie miejsce przypadło w udziale Rosjanom. Zarówno podczas tego spotkania, jak i w całym turnieju nie zabrakło akcentu wrocławskiego w postaci występu wychowanka Gwardii Wrocław, Macieja Muzaja, z którym zamieniliśmy kilka słów na podsumowanie całego wydarzenia.

Gratulacje wyniku w dzisiejszym meczu i całych zawodach. Spodziewaliście się takiego rezultatu?

Nie zastanawialiśmy się nad tym, czy uda nam się wygrać memoriał, to nie było naszym priorytetem. Chcieliśmy zagrać dobre zawody, potrenować i sprawdzić się przed mistrzostwami Europy. Na pewno chcieliśmy ten mecz wygrać, chociaż po pierwszych dwóch setach nie zanosiło się na to. Pomogli nam też kibice, których doping był dzisiaj najgłośniejszy spośród wszystkich dni turnieju.

Wiedzieliście wcześniej, że taki skład wyjdzie na ostatni mecz?

Dowiedzieliśmy się dopiero dzisiaj na odprawie po porannym treningu, także dla nas to też była pewna niespodzianka. Chociaż ja ze swojego dzisiejszego występu jestem średnio zadowolony. Niestety przegraliśmy dwa pierwsze sety, kiedy byłem na boisku, ale i tak cieszę się, że dostałem szansę od trenera. To jest dla mnie kolejna lekcja, z której wyciągnę wnioski i kolejny bagaż doświadczeń na przyszłość. 

Najbliższe dni będą kluczowe w kontekście przygotowań do mistrzostw Europy. Na czym zamierzacie skupić się podczas treningów?

Raczej nie będziemy zbyt wiele zmieniać. Tak naprawdę, teraz już nie da się nic zmienić. Można tylko doszlifować to, co robimy. Myślę, że z dnia na dzień jest coraz lepiej, co powoli widać w meczach sparingowych. Pełnię formy mamy prezentować od pierwszego meczu na mistrzostwach i tego się trzymajmy.

Zdjęcia i rozmowa: Katarzyna Kowol

 

KOMENTARZE



Wyłącz AdBlock