Siatkówka. Zwycięski mecz Impela Wrocław w II lidze kobiet! [FOTO]

W środowe popołudnie drużyna Impela Wrocław, złożona z juniorek i kadetek, rozegrała swój drugi mecz w II lidze kobiet. W hali na Krupniczej po drugiej stronie siatki zameldował się zespół Polonia Łaziska Górne. Podopieczne trenera Rafała Błaszczyka wyszły z pojedynku zwycięsko, chociaż w trzecim secie rywalki miały szansę na odwrócenie losów spotkania.

Pierwszy punkt w meczu wpada na konto gospodyń po uderzeniu w ataku z lewego skrzydła. Gdy kilka minut później stawiają one podwójny blok w tym samym miejscu na siatce, prowadzą już 5:4. Tę przewagę powiększa jeszcze atak po prostej z prawej flanki (8:5). Jedno oczko później (9:5), o czas prosi trener przyjezdnych. Jednak punkt Łaziskom przynosi dopiero zepsuta zagrywka impelek (6:12). Z kolei nieskuteczny serwis w wykonaniu gości to 15 oczko dla Wrocławia (15:7). Siatkarki z Łazisk atakują w sam róg boiska i dopisują na swoje konto 8 punkt (8:16). Gdy do tego rezultatu dodają jeszcze 3 oczka (11:16), o czas prosi trener Rafał Błaszczyk. Ostatecznie to jego podopieczne jako pierwsze przekraczają granicę 20 punktów w tej partii. Rywalki odpowiadają atakiem w sam środek boiska, który daje im 16 oczko (16:22). Natomiast niedługo potem impelki wykonują skuteczny atak z lewego skrzydła i cieszą się ze zwycięstwa 25:17.

Druga partia bardziej wyrównana

Kolejna odsłona zaczyna się od wyrównanej walki po obu stronach siatki (4:4). Kiwka gospodyń ponownie kończy się remisem, tym razem 5:5. Chwilę później łaziszczanki atakują z drugiej linii i wychodzi na dwupunktowe prowadzenie (8:6). W drugiej części seta, jesteśmy po raz kolejny świadkami równej gry w wykonaniu obu drużyn (14:14). Dopiero kilka oczek dalej, gospodyniom udaje się odskoczyć od rywalek na 2 punkty, dzięki skutecznej zagrywce (17:15). O czas prosi trener gości. Gdy chwilę potem jego podopieczne popełniają błąd, a na konto Wrocławia wpada 20 oczko (20:16). W końcówce goście jeszcze walczą o wynik (18:23). Gospodynie nie zamierzają jednak wypuścić z rąk wygranej w tej partii. Kilka zagrań później mają piłkę setową (24:21), którą wykorzystują w ataku po skosie na prawym skrzydle, zwyciężając 25:21. W całym meczu prowadzą już 2:0.

Zastrzyk emocji w decydującej odsłonie 

Trzecia partia zaczyna się od prowadzenia rywalek (4:2). Przy stanie 6:2 o czas prosi trener Rafał Błaszczyk. Zaraz po niej impelki zaczynają powoli odrabiać straty (4:7). As serwisowy daje im 5 oczko (5:7)! Jednak jako pierwsze do granicy 10 punktów docierają łaziszczanki (10:9). Kiedy wynik na tablicy wyrównuje się na 10:10, o czas prosi trener Polonii. Dalej gra toczy się punkt za punkt. Impelowi udaje się odskoczyć na 2 oczka, dzięki kiwce na środku siatki (16:14). Chwilę potem rywalki atakują w końcową linię boiska i ponownie mamy remis 16:16. Pojedynczy blok na prawej stronie siatki daje Łaziskom 20 punkt (20:18). Dwie akcje później to samo robią impelki i wyrównują wynik na 20:20! Gra w końcówce spotkania zaczyna się od nowa. 2 asy serwisowe z rzędu dają Łaziskom piłkę setową (24:22). Chwilę potem to impelki serwują asa i mamy remis 24:24! Kolejne minuty spotkania to huśtawka emocji po obu stronach siatki i na trybunach. Ostatnie słowo w tym spotkaniu należy jednak do impelek! Po walecznej końcówce wygrywają seta 29:27 i cały mecz 3:0!

Impel Wrocław – Polonia Łaziska Górne 3:0 (25:17; 25:21; 29:27)

Fot.: Katarzyna Kowol

 

KOMENTARZE



ZAUFALI NAM

{"slides_column":"4","slides_scroll":"1","dots":"true","arrows":"true","autoplay":"true","autoplay_interval":"2000","loop":"true","rtl":"false","speed":"1000","center_mode":"false"}

Wyłącz AdBlock