The World Games 2017. Fistball: za nami rozstrzygnięcia medalowe na Stadionie Oławka!

Rozgrywki w The World Games 2017 trwają w najlepsze. W części dyscyplin rywalizacja dopiero się rozpoczyna, podczas gdy w innych medale już zostały rozdane. Jedną z nich jest fistball, dyscyplina łącząca w sobie elementy siatkówki i tenisa ziemnego. Jakie są korzenie i zasady tego sportu? Kto okazał się najlepszy na Stadionie Oławka? Jaka jest kondycja fistballa w Polsce? Na te pytania odpowiadamy w poniższym artykule.

O fistballu słów kilka

Chociaż fistball jest połączeniem siatkówki i tenisa, to jego korzenie sięgają znacznie dalej niż historia obu tych dyscyplin. Pierwsze rozgrywki odbywały się już w starożytności, a konkretnie na terenie Cesarstwa Rzymskiego. W XVI wieku sport ten prężnie rozwijał się we Włoszech, natomiast w XIX wieku trafił do Niemiec i zagościł tam już na dobre (o czym mogliśmy się przekonać również podczas tegorocznych Igrzysk). W fistballa gra się na trawiastym boisku o wymiarach 50 x 20 metrów, podzielonym siatką lub taśmą, zawieszoną (w przypadku rozgrywek męskich) na wysokości 2 metrów. Po jej obu stronach występują 5-osobowe drużyny, których zadaniem jest przebić piłkę na stronę przeciwnika pięścią lub przedramieniem. Sety rozgrywane są do 11-stu punktów, jeśli któraś z drużyn osiągnie 2 oczka przewagi; i w zależności od wcześniej ustalonych zasad, trwają od 2 do nawet 5 wygranych partii. Każda ze stron może odbić piłkę 3 razy. Zawodnik może mieć kontakt z piłką tylko raz – tak jak w klasycznej siatkówce, z tym, że dodatkowo może ona odbić się kozłem od ziemi. Zagrywa zespół, który stracił punkt w ostatniej akcji. Serwis ma miejsce zza linii 3 metra, a piłka, której używają fistballiści jest cięższa i twardsza od tej, którą znamy z rozgrywek siatkarskich.

Rywalizacja w The World Games 2017

Do Igrzysk we Wrocławiu zakwalifikowało się 6 drużyn: Niemcy, Szwajcaria, Austria, Brazylia, Argentyna i Chile. Niewątpliwymi faworytami w walce o medale byli Niemcy, którzy bronili tytułu mistrzowskiego z poprzednich Igrzysk. O swoim celu na tegoroczny turniej byli przekonani już od pierwszego wygranego meczu z Argentyną (3:0). Mimo, że podczas tego pojedynku kontuzji doznał ich najlepszy zawodnik Patrick Thomas, zespół nie stracilł pewności siebie. Po spotkaniu udało nam się porozmawiać z libero drużyny Fabianem Sagstetterem. Zapytany o to, jaki jest cel reprezentacji Niemiec na tegoroczne Igrzyska, odpowiedział:

Naszym celem jest złoty medal. Jesteśmy obrońcami tytułu mistrzowskiego z poprzednich Igrzysk, zwyciężyliśmy też w poprzednich Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata, ale wiemy, że nie będzie nam się tu łatwo łatwo, bo spotykamy się sześcioma najlepszymi drużynami z całego świata. Zrobimy jednak wszystko, żeby wygrać tegoroczne The World Games.

Rzeczywiście, obrońcy tytułu szli przez turniej jak burza, przegrywając tylko jeden mecz z Austrią w eliminacjach 1:3. Kroku dotrzymywała im reprezentacja Szwajcarii, której jedynym przegranym pojedynkiem przed rozpoczęciem półfinałów było spotkanie z Niemcami (2:3). Nie dziwi więc, że to właśnie te dwa zespoły spotkały się ponownie, tym razem w walce o złoty medal Igrzysk. Bitwa o 3. miejsce rozegrała się pomiędzy drużynami z Brazylii i Austrii.

Emocje w meczach finałowych

Jako pierwsi do walki o trzeci stopień podium stanęły reprezentacje Brazylii i Austrii. W pierwszym secie fistballiści z Ameryki Południowej wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, którą udało im się utrzymać do końca partii, nie licząc remisu 4:4. Ostatecznie wygrali jednak 11:5. Druga odsłona meczu była już znacznie bardziej wyrównana. O wyniku zadecydowały błędy w dwóch ostatnich akcjach popełnione przez Brazylijczyków. Tym razem Austria triumfowała 12:10. Z kolei w trzecim secie, Austriacy zupełnie zdeklasowali przeciwników, pozwalając im na zdobycie tylko 1 punktu (11:1)! Tak wysoka przegrana nie podcięła jednak skrzydeł “Kanarkom”, którzy w czwartej odsłonie nie dali odskoczyć przeciwnikom na więcej niż 3 punkty. W końcówce to oni triumfowali 12:10. O wyniku miał zadecydować tie-break. W ostatniej partii, to jednak znów Austriacy narzucili rywalom swoje tempo gry. Byli znacznie skuteczniejsi zarówno w ataku, jak i na zagrywce. Zwyciężyli seta 11:5 i tym samym uplasowali się na 3. miejscu w rozgrywkach The World Games 2017. O komentarz po spotkaniu poprosiliśmy trenera Austrii Martina Weißa:

To dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Sami nie spodziewaliśmy się wcześniej tak dobrego wyniku w eliminacjach i nikt ze środowiska fistballowego nie widział nas w gronie zwycięzców. Bardzo chcieliśmy wrócić do domu z medalem tegorocznych The World Games, a po przegranym o kilka punktów półfinale ze Szwajcarią, wiedzieliśmy, że to jest nasza ostatnia szansa na osiągnięcie tego celu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że pojedynek z Brazylią będzie trudny, również ze względu na ciężkie warunki panujące na boisku. Nie mogliśmy przewidzieć, jak będzie zachowywała się piłka na nierównym podłożu. Podczas spotkania zmieniliśmy nieco strategię, szczególnie grając na tej bardziej zniszczonej części boiska, co przyniosło zamierzony skutek. Myślę, że dzięki temu nabraliśmy pewności siebie i byliśmy w stanie ostatecznie pokonać Brazylię.

Batalia o złoty medal

W najważniejszym spotkaniu turnieju, naprzeciw siebie po obu stronach siatki stanęły drużyny Niemiec i Szwajcarii. Tym razem spotkanie rozgrywane było nie jak dotychczas do 3 wygranych setów, ale do 4 zwycięskich partii. Kibice mogli więc liczyć na 7-setowy pojedynek i taki też miał miejsce podczas finału na Oławce. W pierwszych dwóch odsłonach lepiej na boisku prezentowali się Szwajcarzy. Chociaż na początku obrońcy tytułu deptali im po piętach (partia zakończyła się wynikiem 11:9), to później potrafili wypracować sobie bezpieczną przewagę i zakończyć drugiego seta asem serwisowym i zwycięstwem 11:7. W kolejnej części spotkania to jednak Niemcy poprawili ten wynik i schodzili z boiska triumfując 11:6. Natomiast 4 set należał ponownie do Szwajcarów, którzy wydawałoby się, że zmierzają już prosto po złoty medal Igrzysk. Jednak sport, a w szczególności ten drużynowy, bywa często nieprzewidywalny. W 5 i 6 odsłonie walka po obu stronach boiska była bardzo wyrównana. Zawodnicy prześcigali się w efektownych obronach i sprytnych zagraniach technicznych. To jednak Niemcy byli odrobinę lepsi i potrafili doprowadzić do remisu 3:3. Ostatni set należał chyba do najbardziej emocjonujących spośród wszystkich. Szczególnie w końcówce mogliśmy obserwować festiwal dobrych zagrywek w wykonaniu obu zespołów. W ostatniej akcji błąd w ataku popełnili Szwajcarzy. Reprezentacja Niemiec wygrała seta 11:9, a całe spotkanie 4:3. Tym samym Niemcy po raz kolejny zostali złotymi medalistami w rozgrywkach The World Games.

O pierwsze wrażenia po zwycięstwie zapytaliśmy zawodnika reprezentacji Niemiec Nicka Trinemeiera:

Na początku nie mogliśmy w to uwierzyć. To był bardzo wyrównany mecz, Szwajcaria grała świetnie przez całe spotkanie. Spodziewaliśmy się, że będzie ciężko, ponieważ przez ostatnie 4 lata Szwajcaria była dla nas bardzo wymagającym przeciwnikiem. Dzisiaj dodatkowym utrudnieniem był też stan boiska, które zostało nieco zniszczone przez wczorajszą ulewę. Przegrywaliśmy już 1:3, ale udało nam się wrócić do gry i zagrać bardzo dobrze, szczególnie w ostatnim secie. Teraz dopiero powoli do nas dociera, że zdobyliśmy złoto na tych Igrzyskach.

Fistball w Polsce

Fistball pojawił się w naszym kraju dopiero z ubiegłym roku. Z inicjatywą wyszedł siatkarz, były reprezentant Polski Robert Szczerbaniuk, któremu już w zeszłym sezonie udało się zebrać drużynę i wystartować w mistrzostwach Europy. Debiutująca reprezentacja zajęła tam 7. miejsce i miała wielki apetyt na to, żeby powalczyć w tegorocznych rozgrywkach The World Games. O tym, dlaczego tak się nie stało i jak wygląda proces budowania zespołu, przeczytacie w wywiadzie z Robertem Szczerbaniukiem, który już wkrótce ukaże się na naszym portalu.

Fot.: Bartek Sadowski (oficjalne zdjęcia The World Games)

Rozmawiała: Katarzyna Kowol

KOMENTARZE



ZAUFALI NAM

Wyłącz AdBlock